W 2026 r. trwają prace nad istotną nowelizacją Prawa upadłościowego. Rządowy projekt UD260 został przyjęty przez Radę Ministrów 2 września 2026 r. i 4 września skierowany do Sejmu. Na dzień publikacji niniejszego artykułu projekt nie jest jeszcze obowiązującym prawem, jednak proponowane zmiany są na tyle istotne, że warto już teraz zwrócić na nie uwagę. Nowelizacja dotyczy przede wszystkim końcowego etapu upadłości osób fizycznych, a więc wykonywania planu spłaty wierzycieli i późniejszego oddłużenia. W praktyce jest to etap, który obecnie potrafi trwać długo nie tylko z uwagi na sam okres planu spłaty, ale również konieczność podejmowania przez sąd kolejnych czynności po jego wykonaniu.
Projekt zakłada ograniczenie bieżącego nadzoru sądu nad wykonywaniem planu spłaty. Obecnie sąd może podejmować określone działania również z urzędu. Po zmianach większa odpowiedzialność zostanie przeniesiona na wierzycieli. Jeżeli plan spłaty nie będzie wykonywany prawidłowo, to przede wszystkim zainteresowany wierzyciel będzie musiał podjąć odpowiednią inicjatywę procesową. Jest to zmiana istotna zarówno dla upadłych, jak i dla wierzycieli. Postępowanie ma być mniej obciążone czynnościami o charakterze administracyjnym, natomiast wierzyciele będą musieli aktywniej pilnować sposobu wykonywania planów spłaty.
Oddłużenie bez kolejnego postanowienia sądu
Jedną z najważniejszych proponowanych zmian jest nowy sposób zakończenia planu spłaty. Projekt przewiduje, że pozostałe zobowiązania objęte oddłużeniem będą umarzane z mocy prawa po upływie trzech miesięcy od zakończenia okresu, na który ustalono plan spłaty. Nie będzie zatem konieczne każdorazowe oczekiwanie na odrębne postanowienie sądu stwierdzające wykonanie planu i umarzające pozostałe zobowiązania.
Trzymiesięczny okres nie jest przypadkowy. Ma on umożliwić wierzycielom reakcję, jeżeli dłużnik w rzeczywistości nie wykonywał planu prawidłowo. Wierzyciel będzie mógł w tym czasie wystąpić o jego zmianę albo uchylenie. W samym postanowieniu ustalającym plan spłaty ma zostać wskazana data, w której – przy prawidłowym wykonaniu obowiązków – nastąpi umorzenie zobowiązań. Informacja ta ma być również ujawniana w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Dzięki temu już na początku wykonywania planu zarówno upadły, jak i wierzyciele będą znali przewidywaną datę końcowego oddłużenia.
Zmiana dotknie również samego KRZ. Dane dotyczące dłużnika mają przestać być ujawniane po trzech latach od opublikowania informacji o umorzeniu zobowiązań z mocy prawa. Jest to rozwiązanie istotne dla osób, które po zakończeniu upadłości chcą rzeczywiście wrócić do normalnego funkcjonowania w obrocie gospodarczym.
Wcześniejsza spłata i możliwość szybszego zakończenia planu
Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość wcześniejszego zakończenia planu spłaty. Jeżeli upadły spłaci wcześniej należności przewidziane w planie, będzie mógł wystąpić do sądu o skrócenie okresu jego wykonywania. Sam fakt wcześniejszego uregulowania wymaganych kwot nie będzie więc automatycznie kończył planu, ale stworzy podstawę do złożenia odpowiedniego wniosku. Z praktycznego punktu widzenia może to mieć znaczenie w sytuacjach, w których sytuacja majątkowa dłużnika poprawi się już po ustaleniu planu spłaty. Dotychczas wcześniejsze wykonanie ekonomicznej części planu nie zawsze przekładało się na możliwość szybszego formalnego zamknięcia sprawy.
Projekt reguluje również wynagrodzenie syndyka w postępowaniach upadłościowych osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Także w tym zakresie celem ustawodawcy jest większe uporządkowanie i przewidywalność postępowania. Nowe przepisy, według aktualnej wersji projektu, mają wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Na obecnym etapie należy jednak pamiętać, że projekt dopiero został skierowany do Sejmu i jego ostateczne brzmienie może jeszcze ulec zmianie.
Mój komentarz z praktycznego punktu widzenia
Jako doradca restrukturyzacyjny oceniam kierunek tych zmian pozytywnie. W prowadzonych postępowaniach często widać, że osoba, która wykonała już zasadniczą część obowiązków związanych z upadłością, nadal pozostaje przez pewien czas w stanie formalnego oczekiwania na zakończenie całej procedury. Jeżeli dłużnik wykonał plan spłaty prawidłowo, nie widzę uzasadnienia dla mnożenia kolejnych czynności tylko po to, aby potwierdzić stan, który wynika już z przebiegu postępowania. Jednocześnie zmiany oznaczają większą odpowiedzialność wierzycieli. Jeżeli wierzyciel uważa, że plan nie jest wykonywany albo sytuacja upadłego uzasadnia jego zmianę, będzie musiał odpowiednio wcześnie zareagować. Samo bierne oczekiwanie może już nie wystarczyć.
Za szczególnie rozsądne uważam umożliwienie dłużnikowi wcześniejszego zakończenia planu w sytuacji, gdy jego sytuacja finansowa pozwoli mu wcześniej wykonać przewidziane obowiązki. Upadłość konsumencka powinna prowadzić do oddłużenia i umożliwiać dłużnikowi powrót do normalnego funkcjonowania, a nie utrzymywać go w postępowaniu dłużej, niż jest to rzeczywiście potrzebne. Trzeba jednak pamiętać, że na dzień dzisiejszy mamy do czynienia z projektem ustawy. Dopiero po zakończeniu procesu legislacyjnego będzie można ostatecznie ocenić zakres zmian oraz przepisy przejściowe, które w praktyce mogą przesądzać o tym, czy nowe rozwiązania znajdą zastosowanie również do już trwających postępowań.
Maciej Tokarski
doradca restrukturyzacyjny
Stalowa Wola