
Dopiero prawidłowo wniesiony sprzeciw od nakazu zapłaty umożliwia pozwanemu przedstawienie własnego stanowiska, podniesienie zarzutów i zakwestionowanie roszczenia. Największym błędem jest zatem odłożenie pisma z sądu „na później”. W sprawach dotyczących nakazów zapłaty terminy są krótkie, a ich przekroczenie może spowodować, że nakaz uzyska skutki prawomocnego wyroku.
Najpierw sprawdź, jaki nakaz zapłaty otrzymałeś
Nie każdy nakaz zapłaty zaskarża się w ten sam sposób. Jeżeli sąd wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, pozwany wnosi sprzeciw od nakazu zapłaty.
Jeżeli natomiast dokument wskazuje, że jest to nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, właściwym środkiem są zarzuty od nakazu zapłaty, a nie sprzeciw.
Różnica jest bardzo istotna. Postępowanie nakazowe ma odrębne reguły dotyczące m.in. kosztów, zabezpieczenia roszczenia oraz skutków wniesienia środka zaskarżenia. Dlatego pierwszą czynnością po odebraniu korespondencji powinno być dokładne przeczytanie nagłówka nakazu oraz pouczenia dołączonego przez sąd.
Ile czasu jest na sprzeciw od nakazu zapłaty?
W typowej sprawie, w której nakaz zapłaty wydany w postępowaniu upominawczym został doręczony pozwanemu w Polsce, termin na wniesienie sprzeciwu wynosi dwa tygodnie od dnia doręczenia nakazu. Nie od daty wydania nakazu. Nie od daty sporządzenia pozwu. Liczy się dzień jego skutecznego doręczenia pozwanemu. Jeżeli nakaz w postępowaniu upominawczym ma zostać doręczony poza Polską, termin może być dłuższy. Przy doręczeniu na terytorium Unii Europejskiej wynosi miesiąc, natomiast przy doręczeniu poza terytorium Unii Europejskiej – trzy miesiące.
W samym nakazie sąd powinien wskazać termin na jego zaskarżenie. Termin trzeba traktować poważnie. Nakaz zapłaty, którego skutecznie nie zaskarżono, wywołuje skutki prawomocnego wyroku i może następnie stanowić podstawę prowadzenia egzekucji.
Co daje wniesienie sprzeciwu?
W zwykłym postępowaniu upominawczym prawidłowo wniesiony sprzeciw powoduje, że nakaz zapłaty traci moc w części zaskarżonej sprzeciwem. Jeżeli pozwany zaskarży nakaz w całości, nakaz traci moc w całości. Jeżeli kwestionowana jest jedynie część dochodzonej należności, pozostała niezaskarżona część może się uprawomocnić. Po utracie mocy nakazu sprawa nie kończy się automatycznie zwycięstwem pozwanego. Przechodzi do dalszego rozpoznania i dopiero wtedy sąd ocenia twierdzenia oraz dowody obu stron. Sprzeciw należy więc traktować jako otwarcie właściwej obrony, a nie jej zakończenie.
Co powinien zawierać dobry sprzeciw?
Samo napisanie „nie zgadzam się z nakazem zapłaty” to zdecydowanie za mało. W sprzeciwie należy prawidłowo oznaczyć sąd, strony oraz sygnaturę sprawy, wskazać, czy nakaz jest zaskarżany w całości czy w części, a następnie jasno określić stanowisko pozwanego wobec żądania pozwu. Co najważniejsze, trzeba przedstawić konkretne zarzuty przeciwko roszczeniu powoda, opisać istotne okoliczności faktyczne i zgłosić odpowiednie wnioski dowodowe. Kodeks postępowania cywilnego wymaga również przedstawienia już w środku zaskarżenia tych zarzutów, które pod rygorem ich utraty powinny zostać zgłoszone przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. Dlatego sprzeciwu nie warto pisać „na próbę” albo ograniczać do jednego zdania tylko po to, żeby zmieścić się w terminie. Należy od razu przemyśleć całą linię obrony.
Jakie zarzuty można podnieść?
Wszystko zależy od konkretnej sprawy. W praktyce w sprzeciwach pojawiają się m.in.:
– zarzut nieistnienia zobowiązania albo braku zawarcia umowy,
– zarzut spełnienia świadczenia, czyli wcześniejszej zapłaty należności,
– zarzut przedawnienia roszczenia,
– zakwestionowanie wysokości dochodzonej kwoty lub sposobu naliczenia odsetek,
– zarzut braku wymagalności roszczenia,
– zakwestionowanie legitymacji powoda, np. gdy dochodzi on wierzytelności nabytej w drodze cesji, której skuteczności nie wykazał,
– zarzut potrącenia, jeżeli spełnione są ustawowe przesłanki jego podniesienia,
– w sprawach konsumenckich – zarzuty dotyczące niedozwolonych postanowień umownych, wysokości dodatkowych kosztów, prowizji lub innych obciążeń.
Nie istnieje jeden uniwersalny sprzeciw pasujący do każdej sprawy. Obrona przeciwko roszczeniu wynikającemu z pożyczki będzie wyglądała inaczej niż obrona w sporze z przedsiębiorcą o niezapłaconą fakturę, umowę o roboty budowlane czy należność dochodzoną przez fundusz sekurytyzacyjny.
Nakaz zapłaty nie oznacza, że sąd dokładnie zbadał roszczenie
To jedna z najważniejszych rzeczy z punktu widzenia pozwanego. Nakaz w postępowaniu upominawczym jest wydawany na posiedzeniu niejawnym. Pozwany co do zasady nie uczestniczy wcześniej w rozprawie i nie przedstawia przed wydaniem nakazu swojej wersji wydarzeń. Dlatego samo wydanie nakazu nie oznacza jeszcze, że sąd po przeprowadzeniu pełnego postępowania dowodowego uznał roszczenie powoda za zasadne. Jeżeli pozwany dysponuje argumentami podważającymi żądanie, właściwym miejscem do ich przedstawienia jest właśnie sprzeciw.
Czy sprzeciw od nakazu zapłaty podlega opłacie?
Sprzeciw od nakazu zapłaty wydanego w zwykłym postępowaniu upominawczym co do zasady nie podlega odrębnej opłacie sądowej. Nie należy tego mylić z zarzutami od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym. W tym drugim przypadku ustawa przewiduje opłatę od zarzutów. To kolejny powód, dla którego przed przygotowaniem pisma trzeba ustalić, w jakim dokładnie postępowaniu został wydany otrzymany nakaz.
Co w przypadku nakazu zapłaty z e-Sądu?
Odrębne zasady obowiązują w elektronicznym postępowaniu upominawczym, czyli przed tzw. e-Sądem. Po skutecznym wniesieniu sprzeciwu od nakazu wydanego w EPU nakaz traci moc w zaskarżonym zakresie, a postępowanie elektroniczne zostaje w tym zakresie umorzone. Nie oznacza to jednak, że wierzyciel definitywnie traci możliwość dochodzenia należności. Może następnie skierować sprawę do właściwego sądu w zwykłym postępowaniu. Ustawa przewiduje przy tym szczególne skutki, jeżeli nowy pozew zostanie wniesiony w terminie trzech miesięcy od umorzenia elektronicznego postępowania upominawczego. Dlatego także po skutecznym sprzeciwie od nakazu z e-Sądu nie należy zakładać, że sprawa bezpowrotnie się zakończyła.
Co, jeśli termin na sprzeciw już minął?
Nie każda sytuacja jest beznadziejna, ale możliwości działania są już znacznie bardziej ograniczone. Jeżeli pozwany nie dokonał czynności w terminie bez swojej winy, może w określonych sytuacjach wystąpić o przywrócenie terminu. Wniosek o przywrócenie terminu powinien zostać wniesiony co do zasady w ciągu tygodnia od ustania przyczyny uchybienia. Trzeba przy tym uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające wniosek i jednocześnie dokonać spóźnionej czynności, czyli złożyć sprzeciw.
Samo stwierdzenie „zapomniałem” albo „nie miałem czasu” zwykle nie wystarczy. Konieczne jest wykazanie, że niedochowanie terminu nastąpiło bez winy strony. Osobną kategorią są sytuacje, w których pozwany w ogóle nie wiedział o postępowaniu, ponieważ nakaz był kierowany na nieaktualny lub niewłaściwy adres, a o sprawie dowiedział się dopiero od komornika. Taka sytuacja wymaga analizy dokumentów z akt sądowych i sposobu dokonania doręczenia.
Dostałem już pismo od komornika – czy jest za późno?
Niekoniecznie. Jeżeli egzekucja została wszczęta na podstawie nakazu zapłaty, którego pozwany faktycznie wcześniej nie otrzymał, trzeba przede wszystkim ustalić, w jaki sposób sąd uznał nakaz za doręczony. Nie należy ograniczać się wyłącznie do rozmowy z komornikiem. Komornik nie jest organem właściwym do uchylenia nakazu zapłaty ani ponownego rozpoznania sprawy. Konieczne może być podjęcie odpowiednich czynności bezpośrednio przed sądem, który wydał nakaz. W takich sprawach czas ma szczególne znaczenie, ponieważ równolegle może być już prowadzona egzekucja z rachunku bankowego, wynagrodzenia, wierzytelności czy innych składników majątku.
Sprzeciw to nie miejsce na dwa zdania
W praktyce często spotykam się z podejściem „najpierw wyślę cokolwiek, żeby zatrzymać nakaz, a argumenty podam później”. Takie działanie może być ryzykowne. Postępowanie cywilne opiera się obecnie na koncentracji materiału procesowego. Szczególne znaczenie ma to w sprawach gospodarczych, w których reguły powoływania twierdzeń i dowodów są jeszcze bardziej rygorystyczne. Dlatego już przy przygotowaniu sprzeciwu warto przeanalizować pozew, wszystkie jego załączniki, historię współpracy stron, płatności, korespondencję, umowy oraz pozostałe dokumenty, które mogą mieć znaczenie dla sprawy. Dobry sprzeciw nie powinien polegać wyłącznie na zaprzeczeniu twierdzeniom powoda. Powinien przedstawiać sądowi spójną alternatywną wersję zdarzeń oraz wskazywać dowody, które ją potwierdzają.
Najczęstszy błąd? Brak reakcji
Jeżeli otrzymujesz nakaz na kilka, kilkadziesiąt albo kilkaset tysięcy złotych i uważasz, że roszczenie jest bezpodstawne, nie czekaj na kolejne pismo z sądu. Brak sprzeciwu może spowodować, że nawet roszczenie, z którym się nie zgadzasz i przeciwko któremu miałbyś skuteczne argumenty, zostanie objęte prawomocnym tytułem. Późniejsze odwrócenie skutków takiego zaniedbania jest znacznie trudniejsze niż przygotowanie obrony w ustawowym terminie.
Otrzymałeś nakaz zapłaty? Najpierw sprawdź termin
Po otrzymaniu nakazu zapłaty należy jak najszybciej ustalić datę jego doręczenia, rodzaj postępowania, treść pozwu oraz dowody przedstawione przez powoda. Dopiero na tej podstawie można prawidłowo określić sposób obrony. W wielu sprawach właściwie przygotowany sprzeciw pozwala zakwestionować zarówno samą zasadę odpowiedzialności, jak i wysokość dochodzonej należności, naliczone odsetki, koszty dodatkowe czy uprawnienie powoda do występowania z żądaniem. Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej oceny dokumentów i stanu faktycznego.
Kancelaria Adwokata i Doradcy Restrukturyzacyjnego Macieja Tokarskiego z siedzibą w Stalowej Woli świadczy pomoc prawną przedsiębiorcom i osobom fizycznym, ze szczególnym uwzględnieniem sporów gospodarczych, spraw o zapłatę, nakazów zapłaty oraz postępowań egzekucyjnych. Kancelaria prowadzi również sprawy z zakresu restrukturyzacji i upadłości, łącząc doświadczenie procesowe adwokata z praktyką doradcy restrukturyzacyjnego.
ul. 1 Sierpnia 12/205, 37 – 450 Stalowa Wola biuro@tokarski-legal.pl